Zachodzą w nim procesy w układach oddychania, krążenia, trawienia, wydalania itd., a jednocześnie rozpoznaje stany zagrożenia będące w otoczeniu i adaptuje się do tych warunków.
Musi być gotowe do ucieczki lub walki w celu przetrwania. Jest zaopatrzone w niezwykle precyzyjny system rozpoznawania zagrożeń, ponieważ na bazie doświadczanych emocji rozpoznaje, czy jesteśmy
w stanie zagrożenia.
Gdy doświadczamy emocji, w ciele produkowane są chemiczne substancje, które są odpowiednikiem naszego emocjonalno – uczuciowego życia. Jednak ma ono pewne ograniczenia, otóż nie może być permanentnej gotowości do walki czy ucieczki, ponieważ ilość zalewanych organizm substancji jak np. kortyzol (hormon stresu), muszą mieć gdzieś ujście.
Nasze ciało jest mapą.
Biologicznie, strumień uczuć i emocji płynie do narządu, którego funkcja fizjologiczna jest bliska treści naszego emocjonalnego przeżycia, abyśmy mieli możliwość i czas rozwiązać konflikt na poziomie biologii.
Choroba jest wyjątkiem, nie regułą.
Jest poszukiwaniem przez nasze ciało rozwiązań, których nie udało nam się rozwikłać na poziomie emocjonalnym.